Drużyna geologiczna rodem ze wschodu?

Jak to się robi na wschodzie?

W drugim numerze Polskiego Przeglądu Dyplomatycznego (PPD), na kanwie wyborów prezydenckich jakie odbyły się niedawno w Rosji, red. naczelny Stanisław Dębski opisuje „Drużynę Putina” jaka zarządza „Systemem Federacji Rosyjskiej”. Określenia te pochodzą z opublikowanej kilka lat temu książki Gleba Pawłowskiego, który m. in. pisze „źródłem władzy w Systemie FR jest Drużyna, delegująca władzę na poziom lokalny. System podatkowy odpowiada strukturze władzy, pieniądze są bowiem przesyłane do centrum i dopiero stamtąd są redystrybuowane. […] Drużyna byłaby nikim w Federacji Rosyjskiej, gdyby nie zgarnęła władzy nad finansami”. Tyle Pawłowski i być może nie byłoby w tym nic dziwnego. Ot kolejny trafny opis obecnej Rosji. Nie byłoby problemu, gdyby nie pewne analogie do znanych mi z autopsji incydentów z naszego lokalnego podwórka. Od razu skojarzyły mi się pewne podobieństwa z wydarzeniami jakie od ponad roku mają miejsce w polskiej geologii.
Jeszcze bardziej zaszokował mnie i usankcjonował moje przemyślenia kolejny artykuł w tym samym periodyku, tym razem autorstwa Nikołaja Pietrowa „Rosja przechodzi do natarcia?”. Szczególnie interesujący jest przedstawiony tam mechanizm centralizacji kraju wykraczający poza granice zdrowego rozsądku. Warto na prawdę przeczytać ten numer PPD i zastanowić się głęboko nad wschodnim systemem „zarządzania”. Powinna to być przestroga.

Nowy model zarządzania dla geologii

Dlaczego o tym wszystkim piszę w kontekście geologii, tak odległym od polityki międzynarodowej? Mianowicie od kilku lat trwają mniej lub bardziej udane prace nad przebudową służby geologicznej. Obecnie ich efekt wykiełkował w formie Polskiej Agencji Geologicznej. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu projekt ten bardziej zmierza w kierunku wschodniego modelu zarządzania, niż przyjmuje sprawdzone zachodnie wzorce. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ten wschodni fenomen sprawdził się gdzieś w praktyce. Chyba wszyscy wiemy, że nie jest tak do końca. W przytoczonych na początku tego tekstu artykułach pochodzących z PPD mowa jest o centralizacji, demontażu regionów, wymianie kadr, „ręcznym sterowaniu”, łańcuchu kryzysów, przenikaniu państwa i biznesu itp. Niestety czytając wspomniane artykuły znajduję wiele analogii do sytuacji w jakiej znalazła się obecnie geologia pod zarządami naszej „drużyny”. Czy rzeczywiście Polska potrzebuje wprowadzania „rosyjskich” rozwiązań w jakiejkolwiek dziedzinie? Być może geologia została wybrana jako królik doświadczalny. Tyko po co?

Doświadczenia ukraińskie

Wszystko to potwierdzają moje doświadczenia przy pracach nad Raportem EuroGeoSurveys dotyczącym restrukturyzacji ukraińskiej służby geologicznej. Zespół zachodnich ekspertów zastał na Ukrainie scentralizowany, nieprzejrzysty system zarządzania surowcami. Przenikały się tam funkcje koncesyjne, kontrolne i nadzorcze tworząc, szczególnie dla kolegów z zachodu, trudny do zrozumienia i mętny konglomerat przeplatających się współzależności państwa i biznesu. W opinii ekspertów system funkcjonowania ukraińskiej służby geologicznej nie miał nic wspólnego z wolnością gospodarczą i transparentnymi regułami gry rynkowej.  Po analizie rekomendowaliśmy rozwiązania wskazując pożądane kierunki zmian.
Wydaje się, że obecna “drużyna geologiczna” zamiast wykorzystywać sprawdzone wzorce zachodnie próbuje zafundować nam wschodnie rozwiązanie w postaci ustawy o Polskiej Agencji Geologicznej. W projekcie ustawy można znaleźć wiele analogi do przedstawionej wcześniej sytuacji na Ukrainie. Polecam lekturę wspomnianych na wstępnie artykułów, gdyż są bardzo pouczające. Dają one jasny pogląd na zasadniczą różnicę między zarządzaniem w kulturze wschodniej i zachodniej.

Quo vadis geologio?

Czy polska geologia znajdująca się już od pewnego czasu w pozornej homeostazie jest w przeddzień zmiany systemu przez „naszą drużynę geologiczną”? Komu zależy, aby w Polsce wdrażać wschodnie modele zarządzania? Geologia jest dziedziną strategiczną, gdyż odpowiada m. in. za politykę surowcową, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo państwa. O randze geologii  w większości wysoko rozwiniętych gospodarek świata świadczy . Chyba nie warto fundować sobie eksperymentów jakie proponowane są w projekcie ustawy o Polskiej Agencji Geologicznej. Takie rozwiązanie jest to nie tylko niebezpieczne, ale także niezgodne z polską racją stanu.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *